Paralaksa tła
Moja szara sypialnia.
26 października 2016
DIY osłonka na doniczkę.
10 listopada 2016

Naturalnie, sennie i bliźniaczo. Tak określone zlecenie na łapacze snów otrzymałam. Brzmiało intrygująco ;) dlatego też długo nie zastanawiałam się nad jego realizacją.

     Łapacze snów pierwotnie były amuletem plemion indiańskich. Wieszany nad łóżkiem miał oczyszczać sny przychodzące nocą. Sieć w okręgu przepuszczała tylko te dobre sny, a koszmary zatrzymane w sieci spływały w dół po piórach i znikały wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słonecznych.

I choć ten etniczny amulet jest dziś tylko dodatkiem, wielu z nas decyduje się na ich wieszanie w sypialniach.

     Kocham tworzyć łapacze snów i myślę, że w najbliższe zimowe dni powstawać będą coraz częściej. Moje DIY Łapacza snów znajdziecie tu -> Wieczorny relaks przy tworzeniu.

Kolorystyka łapaczy bliźniaczych miała składać się z jasnych i stonowanych odcieni. Jedynym wyróżniającym się kolorem miał być niebieski. I tak z pomysłem w mojej głowie rozpoczęłam tworzenie.

Chciałam, by łapacze były identyczne, ale ponieważ wiem, że będą wisiały obok siebie musiałam zdecydować się je delikatnie zróżnicować. I tak pomysł na jasną i ciemną nitkę siatki wewnątrz obręczy. Dla ułatwienia mojego zamysłu na spersonalizowanie zamówienia, dołączyłam serca z imionami chłopców.

Dzięki temu rodzicie maluchów pominą etap decyzji, który łapacz powiesić nad którym łóżeczkiem ;)

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *