Paralaksa tła

Drapak dla kota DIY.

Jajka z betonu. Wielkanocne DIY.
26 lutego 2017
Jak odnowić krzesło? Metamorfoza starego krzesła. DIY tapicerowanie.
13 marca 2017

        Nasze koty Lucyna i Marysia, no i oczywiście pies są naszymi najcenniejszymi pupilami. Lubimy kiedy czują się tak samo komfortowo i swobodnie jak my sami. Bo przecież kupując kanapę pierwszymi myślami jakimi się kierujemy jest wygoda i ładny wygląd dopasowany do naszego wnętrza.

       Tak samo postaraliśmy się, żeby nasze kociaki miały drapaki, które nie będą ujmowały wnętrzu pięknej przestrzeni a przede wszystkim byłyby funkcjonalne i wygodne.

     Mały drapak bardzo często stawiany jest przed kominkiem, a nasze koty na zmianę wylegują się na nim grzejąc cztery literki.

     Jego zmiana nie była trudnym zadaniem. Wystarczyło rozebrać drapak na części pierwsze, nałożyć nowy materiał, zszyć zszywkami, a następnie skręcić drapak w całość.

     Do metamorfozy małego drapaka wystarczył:

  • zszywacz z zszywkami 8 mm,
  • nożyczki,
  • materiał zakupiony w hurtowni tapicerskiej,
  • klej na gorąco.

Czasem w większych hurtowniach tapicerskich zdarzają się materiały tzw. końcówki, które kosztują kilka złotych. I ten właśnie materiał na mały drapak jest końcówką materiału, który kosztował ok. 10 zł.

       Z dużym drapakiem było odrobinę trudniej, a to dlatego, że był zlepkiem kilku drapaków. W rezultacie wykorzystaliśmy dwa duże drapaki, reszta elementów czeka na inne czasy. Duży długi drapak kupiliśmy dwa lata temu, od początku był bardzo niestabilny i przewracał się przy próbie wdrapania się po nim któregokolwiek kota. Drugi zaś drapak zmechacił się, a górna jego część w czasie przeprowadzki zniknęła. I tak na długi czas oba drapaki trafiły do garażu. Teraz postanowiliśmy dać im drugie życie a także uszczęśliwić nasze pupile. 

Tak jak w przypadku odnawiania małego drapaka tak i tu wykorzystaliśmy:

  • zszywacz z zszywkami 8 mm,
  • nożyczki,
  • materiał zakupiony z wyprzedaży w hurtowni tapicerskiej,
  • klej na gorąco,

Dodatkowo:

  • klucz do rozkręcenia drapaka na elementy pierwsze,
  • lina jutowa 12 mm,
  • wyrzynarka,
  • miarka,
  • ołówek,
  • płyta wiórowa,
  • gąbka 15 mm.

       Lucyna kocha wysokości i to właśnie dla niej było stworzone miejsce do leżenia na samej górze drapaka. Dolna jego część jest przewidziana dla Marysi. To taki mały szatan, który uwielbia chować się w różne ciasne zakamarki. Mąż wciągnięty przeze mnie w majsterkowe prace wykonał podstawę drapaka dopasowując do siebie wysokość obu drążków. Górna część została wykonana tak, by kociak nie spadł podczas snu, dlatego z trzech stron mój dzielny mąż wykonał ścianki. Wszystkie kanty zostały zaokrąglone. 

      Następna część prac należała do mnie,  obłożyłam drewniane części drapaka gąbką, którą również kupiliśmy w hurtowni tapicerskiej Glormeb. Ta którą użyłam była grubości 15 mm, to najgrubsza gąbka jaką można zakupić od tzw. ręki. Grubsze gąbki są dostępne na zamówienie w arkuszach 2 m x 1,2 m.

    Po upewnieniu się, że wszystko wygląda tak jak chciałam, zabrałam się za rozbiórkę drapaka na części pierwsze. Starałam się, by całość wyglądała spójnie dlatego dodałam w kilku miejscach linę jutową.

     Do drapaków najczęściej używa się liny sizalowe, ale naszym kociakom chcieliśmy urozmaicić drapak. Jeden drążek wykonany jest z liny sizalowej, a drugi z liny jutowej. Liny zakupiłam jak zawsze w hurtowni Linsznur. Hurtownia posiada szeroki asortyment produktów, których aukcje znajdziecie na allegro. 

      Postęp prac z dnia na dzień było widać gołym okiem. Wydawać by się mogło, że wykonanie drapaka zajmuje godzinę, my przekonaliśmy się, że prace rozciągnęły się w czasie na kilka godzin prac. Nie przeszkadzało to w zupełności samym zainteresowanym. Obie kotki spały w nim i bawiły się nie przejmując tym, że drapak nie jest ukończony. Ważne, że był i koniec kropka.

     Zadowolenie naszych kociaków dało najwięcej satysfakcji. A przecież o to właśnie chodziło nam najbardziej. Dodałam kilka zabawek, którymi bardzo lubią się bawić. 

     Drapak codziennie cieszy się zainteresowaniem, choć na początku jak to zwykle bywa przy nowych meblach, był obwąchiwany i poznawany od nowa.  Marysia mniej ufna postanowiła z ostrożnością podejść do sprawy. Lucyna nie miała obaw i już pierwszego dnia dumnie zajmowała miejsce, którego od początku byliśmy pewni

  A wy jakie drapaki macie w domu? A może wykonaliście je sami? Chętnie poznam wasze zwierzaki i drapaki na których się zadomowiły.

2 Komentarze

  1. Biała Sowa napisał(a):

    Kot jak widać bardzo zadowolony 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

    • Patrycja napisał(a):

      Koty szaleją za tym drapakiem 😉 jest miejscem zabawy i wypoczynku. A do tego wszystkiego wreszcie drapak nie straszy wyglądem i wpasowany jest do naszego wnętrza. Dziękuję i również pozdrawiam serdecznie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *