Paralaksa tła

Świąteczne porządki. Harmonogram prac bałaganiary.

Eko bombka na dwa sposoby DIY + FILMIK
21 listopada 2016
Pierwsze urodziny bloga.
23 listopada 2016

Mam nieodparte wrażenie, że dni pędzą coraz szybciej, a pracy dookoła przybywa. Doba nie bardzo chce się wydłużyć, dlatego czas zaplanować świąteczne porządki.  

W tym roku chcę, by przedświąteczne porządki pozwoliły mi na odrobinę komfortu oraz by pozostawiły czas na spokojny wybór świątecznych prezentów.

Postanowiłam, że w tym roku niczego nie pozostawię na ostatnią chwilę. Pierwszym dowodem na to jest już wiszący kalendarz adwentowy ;) wiem, wiem no niby za wcześnie, ale jak zerkniecie na wpis z poprzedniego roku "kalendarz adwentowy dla spóźnialskich "zauważycie, że świąteczny czas był na wariackich papierach.

Utrzymanie porządku w domu, gdzie przebywa w nim zwariowany zwierzyniec, a jeden z pokoi stanowi moją pracownię, to nie lada wyzwanie. I muszę się wam przyznać, że jestem mega bałaganiarą. Jednym z najgorszych moich bałaganiarskich nawyków to nieodkładanie rzeczy na ich miejsce. Ale staram się z tym dzielnie walczyć.

Dobry plan ma mi pomóc w moich porządkach. Podzieliłam prace na pomieszczenia zaczynając od tych, które są najmniej zagracone. Rozpocznę zatem od pokoju gościnnego połączonego z pokojem męża, którego zdjęcia mogliście oglądać nie raz. Np. przy okazji metamorfozy witryny. 

Później zabiorę się za sypialnie i naszą garderobę, w której co jakiś czas wszystko wywracam do góry nogami w poszukiwaniu potrzebnej mi bluzki. Na koniec okazuje się, że jest w koszu na pranie ;) , ale to już malutki szczegół. Tym razem za sypialnię i garderobę zabiorę się sporo przed świętami, czyli już na początku grudnia. Wypakuję wreszcie walizki z napisem "rzeczy na zimę" i wpakuję do nich letnie kiecki dodając napis "rzeczy na lato".

W sypialni wreszcie zawieszę firany, które na okres letni zdjęłam. Jak również ze względu na naszego małego kota, który uznał wspinaczkę po nich za dobrą zabawę. Sypialnia jest w ciągłej przemianie, bo zamarzyłam sobie nowe łóżko i eko dodatki z dużą ilością mieszanego drewna. Ale to jeszcze chwilę potrwa. Kiedyś wam o tym opowiem, czemu to tak długo trwa. O planowanych zmianach w sypialni mogliście przeczytać w poście "Moja szara sypialnia"

Kolejna praca czeka mnie w salonie. Tam prawie codziennie sprzątam więc żadną nowością będzie odsunięcie kanapy i wytarcie kurzy z każdego z zakamarków. Wcześniej też zamierzam zabrać się za dekorację świąteczną salonu. A że uwielbiam prace z jodłą naturalną możecie zerknąć na kilka pomysłów świątecznych dekoracji.

Następna do wysprzątania będzie kuchnia. I tu obowiązkowo rozmrożę lodówkę, która na święta będzie potrzebna jak nigdy przez cały rok. Szafki będą umyte na błysk, i naczynia również włącznie z tymi, które są wyciągane tylko na specjalne okazje ;) Dzięki szafce na przyprawy, którą ostatnimi czasy wykonałam moje przyprawy mają swoje miejsce, a ja nie muszę już ich segregować.

Ostatnie będą łazienki, bo te są codziennie użytkowane ;) poza tym sprzątając każde z pomieszczeń będę do nich zaglądać i brudzić raz za razem. Rutynowo zacznę od umycia płytek, armatury, a na koniec umyję lustra ;) I tu cieszę się, że nie mamy szafek, bo to co stoi na wierzchu jest często przeglądane i wyrzucane na bieżąco. I tak oto mam nadzieję, że będą pięknie błyszczeć.

Z pracami mam nadzieję się wyrobić do 15 grudnia. Wtedy to spocznę na laurach i jak wszystko dobrze pójdzie, będę miała czas na świąteczne zakupy. No chyba, że moja natura bałaganiary wygra i powrócę do schematu "wszystko na ostatnią chwilę", czego mam zamiar uniknąć.

A wy jakie macie plany na świąteczne porządki? Jakiś harmonogram? Może czegoś się od was nauczę. Piszcie w komentarzach.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *