Paralaksa tła

Warzywnik w ogrodzie.

Warsztaty wielkanocne w Pałacu Zegrzyńskim
25 maja 2017
Hodowla kaktusów, sukulentów i innych ciekawych roślin.
7 czerwca 2017

Dobrze rozplanowany i wykonany estetycznie ogródek warzywny może stać się elementem dekoracyjnym działki. Zainspirowana popularnymi w Wielkiej Brytanii ogródkami warzywnymi w skrzyniach tzw. "Raised Garden Beds" postanowiłam, że w tym roku powstanie u nas przydomowy ogród warzywny. 

Przeprowadzając się na wieś wiedziałam, że prędzej czy później powstanie ogród warzywny. Długo jednak zastanawiałam się nad miejscem i wyglądem warzywnika. Myślałam też, że to dużo trudniejsze. 

 

 

Budowa skrzyni jest banalnie prosta. My postawiliśmy na wymiary 1,2 m x 2,4 m. Wysokość skrzyni obejmuje jedną deskę 25 cm. 

Mąż chętnie pomógł w budowie skrzyni warzywnika za co jestem niezmiernie wdzięczna. Jego zakres prac przy budowie skrzyni polegał na docięciu desek i kołków oraz końcowy montaż. 

Ja natomiast zajęłam się czyszczeniem, szlifowaniem i impregnowaniem desek. Deski przeleżały od zakończenia budowy domu pod przykryciem dlatego porządnie wyschły. Budowa pozostawiła na nich ślady zaprawy i gwoździ dlatego jedną z pierwszych czynności było przygotowanie desek do impregnowania. Do impregnacji użyłam tego samego impregnatu (koloru), którym pomalowany jest płot. Dzięki temu ogród wygląda spójnie. Budowa czterech skrzyni zajęła nam dwa popołudnia. 

Co prawda wyższe skrzynie ułatwiłyby mi pracę przy pielęgnacji, pielenia i sadzenia nowych warzyw, jednak zdecydowaliśmy się na niższe skrzynie. Te zapewniły nam szybsze nagrzewanie się ziemi, dzięki czemu mogliśmy trochę wcześniej posiać nasze pierwsze warzywa. 

Na dnie każdej ze skrzyni opcjonalnie można położyć siatkę, która uniemożliwia kretom przedostanie się do warzyw. Można również do wysokich skrzyni wysypać drenaż, a na bokach skrzyni wykonać kilka otworów do odprowadzenia nadmiaru wody.

U nas żadne z zabiegów nie było potrzebne, ponieważ skrzynie są niskie. Woda szybko wsiąka, a krety odstrasza urządzenie elektryczne emitujące dźwięk przy każdym większym ruchu. 

Jedynym zabiegiem jaki wydał nam się słuszny było wyścielenie wewnętrznych ścian skrzyni folią ochronną, by deska nie zgniła.

Po wykonaniu skrzyni na warzywa, czas było na sadzenie i sianie warzyw. To co wydawało mi się najtrudniejsze w rezultacie takie straszne nie było. 

Nie znając się jednak na warzywach i na tym gdzie i jak posadzić przeszukałam strony internetowe poświęcone ogrodom warzywnym. Natrafiłam na kilka ciekawych artykułów z których dowiedziałam się m.in. tego jakie warzywa mogą a raczej powinny sąsiadować ze sobą.

I tak w skrzyniach posadziłam kolejno rzędami:

 

Myślę, że wyszło całkiem przyzwoicie. Nie obeszło się bez gaf i błędów, ale co roku będzie lepiej. A wy? Macie swoje ogródki? Może macie dla mnie jakieś rady? Chętnie skorzystam ;) jako początkująca w sprawach warzywnika.

2 Komentarze

  1. Biała Sowa napisał(a):

    Świetny jest taki warzywniak.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *